Modlitwy za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej

Modlitwa o dobre przeżywanie codzienności

Wszechmogący Boże, Miłości Przedwieczna, Ty powołałeś święta Urszulę, aby poszła za Twym Umiłowanym Synem drogą rad ewangelicznych w całkowitym oddaniu się Chrystusowi i Jego Ciału, którym jest Kościół.

Uczyłeś ją życia w modlitwie, pokorze, pogodzie ducha i w gorliwej pracy nad szerzeniem królestwa Serca Jezusowego. Wybrałeś ją jako narzędzie Twojej miłości ku ludziom przez apostolstwo wychowania i służby najbardziej potrzebującym. Dałeś jej serce wrażliwe i otwarte dla każdego człowieka, dla cierpiących i samotnych, dla pozbawionych nadziei i poszukujących sensu życia.

Prosimy Cię, daj także i nam odwagę i wytrwałość, abyśmy za jej przykładem i wstawiennictwem przeżywali naszą codzienność w duchu miłości i służby Tobie i naszym siostrom, i braciom.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Koronka do Serca Jezusowego za wstawiennictwem św. Urszuli Ledóchowskiej

W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Na początku:

Wierzę w Boga…, Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu

Na dużych paciorkach:

O Jezu, Sercu Twemu polecam… Spojrzyj i uczyń to, co Ci Serce Twe wskaże. Dozwól działać Twemu Sercu. O Jezu, liczę na Ciebie, ufam Ci, oddaję Ci się zupełnie, jestem pewny(a) Ciebie.
O Serce pełne miłości, całą mą ufność pokładam w Tobie, gdyż sam(a) z siebie zdolny(a) jestem do wszystkiego złego, ale spodziewam się wszystkiego po Twojej dobroci. Amen.

Na 10 małych paciorkach:

Święta Urszulo, proś Boże Serce za nami!

Na zakończenie:

Boskie Serce Jezusa, prosimy najgoręcej, spraw, byśmy Cię kochali co dzień coraz więcej!
Boskie Serce Jezusa, prosimy najgoręcej, spraw, byśmy Cię kochali co dzień coraz więcej!
Boskie Serce Jezusa, prosimy najgoręcej, spraw, byśmy Cię kochali co dzień coraz więcej!

Dla zasług Pana naszego Jezusa Chrystusa przyjmij, o Boże, modlitwy zanoszone do Ciebie za wstawiennictwem świętej Urszuli, wiernej naśladowczyni cnót Najświętszego Serca Syna Twego, i udziel nam łask, o które z ufnością prosimy. Amen.

Święta Urszulo, módl się za nami!

Koronkę odmawia się na Różańcu

***

Imprimatur: Kuria Metropolitalna Poznań, dnia 2 IV 2003, L.dz. 2126/2003, ks. bp Grzegorz Balcerek, Wikariusz Generalny.

RÓŻANIEC z rozważaniami na podstawie tekstów świętej Urszuli Ledóchowskiej

TAJEMNICE RADOSNE

1. Zwiastowanie
Maryja odpowiedziała aniołowi: „Niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1,38).

Bóg nie odbiera człowiekowi wolnej woli. Podaje rękę i zaprasza do siebie, wskazując drogę, ale nie przymusza.

Niech umrze moja własna wola, by święta, Boża miłość zupełnie mną zawładnęła, by żyło we mnie jedno wielkie, święte pragnienie: pragnienie Boga samego.

Bądź wola Twoja we mnie zawsze i wszędzie!

2. Nawiedzenie św. Elżbiety

Maryja, przywitana przez Elżbietę słowami: „Błogosławionaś”, odpowiedziała: „Raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy” (Łk 1,42.47).

Potrzeba nam radości. Dusza bez radości to dusza bez siły, bez odwagi, bez energii. Radość jest nam tak potrzebna, jak kwiatu promienie słoneczne. Bez niej nie ma właściwej pracy nad sobą. Ciągniemy nasze jarzmo stękając, bez polotu, bez ochoty do walki.

Nie poddawajmy się niezdrowemu, szkodliwemu dla życia duszy smutkowi.

Maryjo, chcę uczyć się od Ciebie, jak żyć, jak kochać, jak pracować, jak modlić się.

3. Narodzenie Jezusa

Maryja powiła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2,7).

Wpatruję się w stajenkę betlejemską podczas świętej nocy narodzenia Chrystusa. Jezus zamiast w królewskim pałacu chciał się urodzić w biednej stajence.

Używając rzeczy koniecznych, nie dążmy do tego, co zbyteczne. Szczęśliwsi są ci, którzy raczej mniej niż więcej potrzebują.

4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Symeon błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa” (Łk 2,28-29).

Symeon osiągnął cel życia – znalazł Zbawiciela.

Wszystko robię, by osiągnąć upragniony cel. Nieraz wszystko idzie jak najpomyślniej, a nagle – mimo moich przewidywań, mojej przezorności – wszystko się rwie, wszystko przeciwko mnie się obraca. Chciałem inaczej – Bóg inaczej pokierował.

Od czego zależy moje powodzenie w życiu?

Jezu, daj mi coraz więcej miłości!

5. Odnalezienie Jezusa

Po skończonych uroczystościach został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. (...) Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni (Łk 2,43.46).

Gdy moje serce obojętnieje, gdy mi się wydaje, że nie umiem kochać, wtedy myślą towarzyszyć będę Matce Najświętszej, szukającej Jezusa w świątyni. Szuka go wytrwale.

Matko, naucz mnie szukać Jezusa w modlitwie – i wytrwać w tym szukaniu.

TAJEMNICE ŚWIATŁA

1. Chrzest Jezusa w Jordanie

Jan Chrzciciel zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. (...) Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim” (1,29.32).

Jan daje świadectwo o tym, że Jezus jest Synem Bożym, a więc Bogiem prawdziwym, który wziął na siebie grzechy świata. Jest Barankiem Bożym – dobrym, łagodnym...

Jezu, wierzę, że jesteś moim Panem.

Wiara – to światłość Twoja. Jezu, wzmocnij mnie w wierze.
2. Objawienie się Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Na weselu w Kanie Galilejskiej była Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: „Nie mają wina”. (...) A do sług powiedziała: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,1-2.5).

Moje serce potrzebuje wiedzieć, odczuwać, że ktoś je kocha.

W radościach moich chcę cieszyć się razem z Maryją, bo ona zawsze podziela radość swych dzieci. W cierpieniu udam się do Maryi, bo ona pragnie ukoić ból swoich dzieci.

Próbujmy pracować, modlić się, radować i cierpieć pod okiem Jezusa, trzymając się ręki Maryi.

3. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Gdy zebrał się wielki tłum, Jezus opowiedział przypowieść: „Siewca wyszedł siać swoje ziarno...” (Łk 8,4-5).

Ty, Ojcze, posyłasz mnie do pracy, tak jak posłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa...

Praca jest aktem miłości, hymnem miłości duszy na cześć ukochanego Mistrza! Praca też jest modlitwą, byleby była wykonana z miłości ku Bogu.

Musimy mieć przed oczyma Jezusa.

4. Przemienienie Jezusa na górze Tabor

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. (...) Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy” (Mt 17,1-24).

Jak dobrze jest duszy zatapiać się czasem w wielkości Bożej, zapominać o całym świecie, trwać w podmuchu wieczności...

Panie, Twoje światło rozświeca drogę mojego życia.

Jezu, chcę przyoblec się w Ciebie!

5. Ustanowienie Eucharystii, będącej sakramentalnym wyrazem misterium paschalnego

Jezus wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał uczniom, mówiąc: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!” Tak samo i kielich wziął po wieczerzy, mówiąc: „Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22,19-20).

Masz Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie, On jest tu dla ciebie i z tobą.

On chce być Lekarzem, uzdrawiającym twoją duszę. On wstępuje do twojego serca, by je napełnić światłością, siłą i radością.

Jezu, Twoja dobroć i miłosierdzie nie mają granic.

TAJEMNICE BOLESNE

1. Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

Jezus powiedział do śpiących uczniów: „Nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną?” (Mt 26,40)

Stroskane, zbolałe serce potrzebuje choć trochę współczucia. Są chwile w naszym życiu, kiedy wydaje się nam, że wszyscy nas opuścili, że nikt nas nie rozumie... Jezus chciał sam odczuć ten bolesny zawód, by w podobnych chwilach być dla nas siłą i pociechą.

Jezus zawsze jest ze mną.

2. Biczowanie Jezusa

Prorok Izajasz mówi: „Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie” (Iz 53,5).

Jezus, Baranek Boży, nosi na sobie winy wszechświata, wszystkie, jakie były, są i będą.

Mój krzyż, zanurzony w krwi Baranka, staje się lekki.

Mogę grzech swój rzucić w ogień miłości Serca Jezusowego...

3. Ukoronowanie Jezusa koroną cierniową

Żołnierze rozebrali Jezusa z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: „Witaj, Królu żydowski!” Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie (Mt 27,28-30).

Z drżeniem tylko dusza może rozważać tę straszną scenę.

Jezus wszystko przyjmuje bez uczucia nienawiści. A ja, Panie?

4. Droga krzyżowa

Wyprowadzili Jezusa, aby Go ukrzyżować. (...) Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki (Mk 15,20.22).

Chcę przypatrywać się Jezusowi na drodze krzyżowej. Ewangelia nam nie mówi o szczegółach tej bolesnej drogi, ale tradycja zachowała wspomnienie o upadkach Jezusa, o spotkaniu z Matką Najświętszą, o chuście Weroniki...

Każdy z tych tak bolesnych kroków Jezusa jest zrobiony w pogoni za moją duszą.

Muszę się starać, by każdy z moich kroków był zrobiony z miłości ku Tobie, Jezu.

5. Śmierć Jezusa na krzyżu

Jezus zawołał donośnym głosem: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego” (Łk 23,46).

Wszystko, wszystko oddać mamy z ufnością w ręce najlepszego Ojca – i to, co mamy w sobie dobrego, i to, co jest złe w naszym życiu. To, co dobre, znajdzie u Niego nagrodę, a to, co złe, spali się w ogniu miłości Boskiego Zbawcy. Bylebyśmy ufali.

TAJEMNICE CHWALEBNE

1. Zmartwychwstanie Jezusa

Jezus powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. (...) Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” (J 11,25-26)

Wierzę, Chryste, w Twoje zmartwychwstanie. Wierzę, że Twoje zmartwychwstanie, Jezu, jest zapowiedzią mojego zmartwychwstania.

2. Wniebowstąpienie Jezusa

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14,3).

Zostawmy przyszłość w ręku Jezusa, naszego Pana i Przyjaciela. On nam krzywdy nie zrobi.

Stanie się, co Bóg chce, i to będzie dobre! Zrzućmy z serca gryzące troski o jutro. Dziś dzień po Bożemu przeżyć, dziś nad sobą pracować, dziś obowiązki jak najwierniej wykonać – oto do czego muszę zmierzać, a troski o jutro zrzucić na Pana.

3. Zesłanie Ducha Świętego

Jezus zawołał donośnym głosem: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza”. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego (J 7,37-39).

Tak mi potrzeba Ducha Świętego! On mnie nauczy modlić się, On mnie nauczy mądrości Bożej, da mi poznać drogę, którą mam iść, i napełni moje serce Bożą miłością.

Przyjdź, Duchu Święty!

4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Jezus mówi: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8).

Gdy człowiek obraca się w atmosferze Bożej, jego życie nabiera wartości, siły, ciepła i piękna.

Podziwiam, Maryjo, Twoje serce, w którym całe niebo się odbija.

Tobie, Maryjo, oddaję moje serce. Jest w nim ogromne pragnienie kochania.

5. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi

Wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (Ap 12,1).

Piękna jest Maryja. Całe niebo z zachwytem w nią się wpatruje. Jaśnieje blaskiem miłości. Jest piękna Bożą pięknością.

Jedno muszę mieć pragnienie – pragnienie świętości, która jest jedyną prawdziwą pięknością.

Imprimatur: Kuria Metropolitalna Poznań, dnia 2 IV 2003, L.dz. 2126/2003, ks. bp Grzegorz Balcerek, Wikariusz Generalny

Droga Krzyżowa z rozważaniami św. Urszuli Ledóchowskiej

W krzyżu zbawienie, w krzyżu nadzieja nasza, w krzyżu miłość i szczęście,
i wszystko nasze, bo na krzyżu Jezus Krwią Przenajświętszą nas odkupił...
Więc do krzyża wam zawsze się garnąć, w krzyżu jedynie szukać szczęścia,
ukojenia i pociechy w cierpieniu, światła w ciemności, rady w wątpliwościach,
żalu w upadkach, spokoju w burzach życia.

(Testament, prośba VII)

Stacja I – Jezus na śmierć skazany
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Prorok Izajasz pisze o Jezusie: Jak wielu osłupiało na Jego widok – tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi. (...) Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic (Iz 52,14; 53,3).

Jezus milczał. Jaka głębia cnót kryje się w milczeniu Jezusowym! Przede wszystkim – głębia pokory. Wszak może się bronić - ma cudowny dar słowa, potwierdzony oświadczeniem rzesz, że nikt jeszcze tak jak On do nich nie przemawiał. Mógł więc wykazać swą niewinność. Ale woli milczeć.

A ja... nie mogę przyjąć najmniejszej uwagi, najlżejszego zarzutu bez tłumaczenia się.

  • Jezu, naucz mnie pokory!
Stacja II – Jezus bierze krzyż na ramiona
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus mówi: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa (Łk 9,23-24).

Rozumiem wartość wielkiego krzyża, lecz rzadko kiedy zdarza mi się okazja wzięcia go na siebie. Za to małych mam bardzo wiele. Wyciągnąć tylko trzeba do nich ręce, bo to są moje skarby, moja moneta, za którą kupię sobie niebo. Nie powinno się marnować tych darów Bożych. Małe cierpienia znoszone po cichu dla Boga wznoszą na wyżyny moją duszę.

  • Jezu, pozwól mi zrozumieć wartość małych krzyżyków. Pozwól, z miłości ku Tobie, znosić je wesoło i po cichu.
Stacja III – Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus spytał: „Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?” Uczniowie odpowiedzieli Jezusowi: „Możemy”. Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie” (Mk 10,38-39).

Gdy ciemności mnie otaczają, gdy nie widzę przed sobą drogi, uciekam się do krzyża, a z ran Jezusowych płyną wówczas do mojej duszy promienie rozpraszające te ciemności i znów przede mną rysuje się droga jasna, wyraźna...

  • Pozwól mi, Jezu, zrozumieć, że z dala od Twego krzyża wszystko zamienia się w gorycz, bo tylko w krzyżu jest zbawienie, radość, życie i nadzieja nasza.
Stacja IV – Jezus spotyka na drodze krzyżowej Matkę Najświętszą
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Symeon błogosławił Jezusa, Maryję i Józefa i rzekł do Maryi, Matki Jezusa: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2,34-35).

Jak cierpi Maryja? Nie płacze, nie mdleje, nie woła o pomoc, nie złorzeczy katom; stoi cicha, milcząca, modląca się, Serce Jej kona z bólu razem z konającym Sercem Jezusa, ale ból nie złamie Jej męstwa. Łączy swe cierpienia z cierpieniami swego Boskiego Syna. Cierpi z Nim za tych, którzy są spragnieni zbawienia, za grzeszników, za świat cały. Cierpiąc z Jezusem, staje się Współodkupicielką świata.

  • Matko, przez Twoje cierpienia, przez konanie Twego Serca uproś mi serce przepełnione miłością dla Ukrzyżowanego Pana.
Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi w dźwiganiu krzyża
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Święty Paweł pisze: Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe (Ga 6,2).

Szymon raz w życiu spotkał Jezusa dźwigającego krzyż, jeden raz Mu pomógł. A ja?

Ciągle na swojej drodze spotykam ludzi, którym mogę przychodzić z pomocą... Przecież Pan Jezus powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”, a więc każdą usługę, którą oddaję bliźniemu, żeby mu ulżyć, ułatwić życie, zrobić przyjemność, oddaję samemu Chrystusowi, uczestnicząc w dźwiganiu Jego krzyża.

Stacja VI – Weronika ociera twarz Chrystusowi Panu
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Święty Paweł pisze: Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą (...). Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13,4.7-8).

Prowadzić dusze do Boga – oto ideał, dla którego mamy się poświęcić. Trzeba tylko mieć czułą miłość w sercu, uśmiech miłości na twarzy, słówko miłości na ustach, gotowość do najmniejszego choćby uczynku miłości.

  • Dobrocią najpewniej dusze ludzkie do Boga pociągniemy.
Stacja VII – Jezus upada po raz drugi pod ciężarem krzyża
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus mówi: Odwagi! To Ja jestem. Nie bójcie się! (Mt 14,27).

Jezus chce być dla mnie pocieszycielem, przyjacielem, radością moją i pokojem. On wiedział dobrze, że życie na ziemi jest nieraz ciężkie i bolesne, że trudno człowiekowi samemu dźwigać ciężar dnia.

  • Panie, Ty znasz moją słabość, więc daj odwagę, daj męstwo, a gdy ujrzysz, że słabnę, że siły mnie opuszczają, wyciągnij swą wszechmocną rękę i dźwignij mą duszę z upadku.
Stacja VIII – Jezus spotyka na drodze krzyżowej płaczące nad Nim niewiasty
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus mówi: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata (Łk 6,41-42).

Czasem człowiek zadowala się wylewaniem łez nad cierpieniem Jezusa, a zapomina o tym, że przyczyną tych cierpień są jego własne grzechy, że zatem przede wszystkim musi usunąć przyczynę męki Chrystusa, potem dopiero ją opłakiwać.

Najpotrzebniejszym aktem miłości jest żal za grzechy, bo to jest prawdziwa, nie tylko uczuciowa miłość, gdyż żal zawsze – jeżeli tylko jest prawdziwy – łączy się z mocnym postanowieniem poprawy...

  • Jezu, błagam Cię, daj mi prawdziwy, głęboki żal za grzechy!
Stacja IX – Jezus upada po raz trzeci pod ciężarem krzyża
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Prorok Izajasz pisze o Jezusie: Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic (Iz 53,3).

W tym ostatecznym poniżeniu Jezus wznosi się aktem ufności do Ojca Niebieskiego.

Im głębsze nasze upokorzenie, im bardziej odczuwamy naszą nędzę, z tym większą ufnością możemy mówić: Tobie, Panie, zaufałem, nie będę zawstydzony na wieki... „W miarę ufności waszej – mówi Apostoł – otrzymacie”.

Stacja X – Zrywają szaty ze zranionego ciała Jezusa
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus mówi: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity (J 12,24).

Czy nie powinniśmy zrozumieć, że cierpienie jest dla miłości próbą, że im więcej ofiar, tym więcej miłości, że dla duszy, która kocha Jezusa Ukrzyżowanego, cierpienie rodzi szczęście...

A może należymy do tych istot płaczliwych, słabych, które nawet małą przykrość, mały ból, mały krzyżyk oblewają gorzkimi łzami; które nie potrafią znieść spokojnie trudności, jakie życie ze sobą przynosi; które uciekają przed każdym bólem, zmęczeniem, niewygodą?

Stacja XI – Jezus do krzyża przybity
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Święty Paweł pisze: Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie (Ga 2,19-20).

Pan Jezus poświęcił dla nas swoje życie. Czy nie potrafimy dla Jezusa w bliźnich naszych poświęcić własnej wygody, własnej przyjemności, własnego upodobania?

Zawsze najpierw pamiętajcie o drugich, aby im było dobrze, wygodnie, a potem dopiero o sobie. A najlepiej o sobie zupełnie zapomnijcie. Żyjcie, jak Jezus, dla szczęścia innych.

Stacja XII – Jezus kona na krzyżu
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Ukrzyżowany Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, rzekł: „Pragnę” (J 19,28).

Pragnienie Twoje, Jezu, musi być okropne, ale gdy żołnierz podaje Ci gąbkę napojoną octem, Ty jej nie przyjmujesz, bo Ci nie chodzi o pragnienie fizyczne. Inne pragnienie Cię dręczy, i to tak bardzo dręczy, że nie zważasz na cierpienia umęczonego ciała. Pragniesz dusz, które by Cię kochały, które by chciały żyć dla Ciebie, według Twej woli...

Czy ten jęk boleści, to Twoje: „Pragnę” – nie wzruszy mej duszy, nie wywoła w moim sercu prawdziwego dla Ciebie współczucia, które by mnie nakłoniło do tego, by żyć jedynie dla Ciebie, miłować Ciebie nade wszystko i pracować nad zdobywaniem Tobie dusz? Pracować dla dusz najgorętszą modlitwą, wypraszając im łaski, pracować ofiarą i pokutą...

Stacja XIII – Martwe ciało Jezusa na łonie Maryi
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus mówi: Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką (Mt 12,50).

Coś Ty, Maryjo, musiała wycierpieć, gdy Ci zabrali ciało Twego Boskiego Syna, które po zdjęciu z krzyża spoczywało na Twoim łonie!

Im bardziej sama cierpi, tym bardziej chce być Pocieszycielką wszystkich strapionych dzieci Ewy...

  • Maryjo, od Ciebie chcę się nauczyć reagować na własne cierpienia współczuciem dla cierpień innych i – tak jak Ty – szukać pociechy dla siebie w niesieniu pociechy bliźnim!
Stacja XIV – Jezus do grobu złożony
  • Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

Święty Paweł pisze: Pan mi powiedział: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. (...) Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny (2 Kor 12,9-10).

Bądźcie wytrwali, wytrwałość na pewno da wam zwycięstwo. Nigdy nie poddawajcie się zniechęceniu.

Choćbyś nawet co dzień i sto razy upadał – nic to, bylebyś sto razy powstawał i ochoczo, ufnie dalej szedł. Co dzień zaczynaj od nowa. Nie ma potrzeby, byś widział postęp, ale musisz mieć dobrą wolę – to niech ci wystarczy.

Z dobrą wolą, ufnie, wytrwale naprzód, ku niebu. Wytrwałością zdobędziesz Serce Boże na pewno!

Imprimatur: Kuria Metropolitalna Poznań, dnia 2 IV 2003, L.dz. 2126/2003, ks. bp Grzegorz Balcerek, Wikariusz Generalny

Cookies

Ta strona korzysta z plików Cookies. Więcej w Polityce Prywatności. - więcej