Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy (REO)

Oto teraz czas upragniony,
oto teraz dzień zbawienia.

(2 Kor 6, 2B)

Rekolekcje pozwalają przeżyć sercem to, co doskonale wiemy rozumem, że Bóg nas kocha. Chce, abyśmy byli szczęśliwi i przeżyli swoje życie jak najlepiej.

Serdecznie zapraszamy na Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy w Duchu Świętym, które rozpoczynają się 1 marca o godz. 19.30 w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie przy ul. Księdza Prymasa Augusta Hlonda 1. Całe rekolekcje to 10 spotkań w kolejne poniedziałki.

ŚWIADECTWO

Drodzy Bracia i Siostry,

chciałem się podzielić z Wami, jak ja trafiłem na REO. Było to tak, że pod koniec września 2019 r. poszedłem do spowiedzi, na Mszy św. niedzielnej. Usłyszałem, że Pan Bóg jeszcze Ciebie nie przekreślił (coś takiego, nie pamiętam, czy dokładnie były to te słowa). W ramach pokuty usłyszałem: W Świątyni Opatrzności Bożej rozpoczęły się takie rekolekcje, są w poniedziałki, łącznie 10 spotkań. Idź na dwa w ramach pokuty, a potem podejmij decyzję czy będziesz chodził dalej. Jedno już się odbyło, ale możesz jeszcze dołączyć. Spowiadałem się u księdza, którego wcześniej nie znałem, nie kojarzyłem go, wydał mi się nowy w mojej parafii (jestem z innej parafii, z Kabat).

Po powrocie do domu poszukałem w Internecie informacji na temat tych rekolekcji. Znalazłem post na Facebook dotyczący tych rekolekcji, napisałem wiadomość z pytaniem, czy trzeba się jakoś zapisać. Po niedługim czasie otrzymałem odpowiedź: „Po prostu przyjdź”.

Następnego dnia poszedłem. To było moje pierwsze doświadczenie z adoracją, była czymś innym, jakby niezwykłym – 30 minut spędzonych w ciszy patrząc na Najświętszy Sakrament. W trakcie tych spotkań usłyszałem przejmujące świadectwa nawróceń, bardzo ciekawe konferencje. Bardzo dobrze czułem się w ramach grupek dzielenia. Zobaczyłem, że inni też borykają się z różnymi problemami, jak walczą ze swoimi słabościami, jakie obciążenia z przeszłości spoczywają na nich. Że nie tylko ja mam problemy np. ze skupieniem uwagi na modlitwie, całkowitym zerwaniem z grzechami, które wiem, że mnie niszczą, ale mają je też inni wierzący. Będziecie mieli możliwość przyjęcia Pana Jezusa za Waszego jedynego Pana i Zbawiciela. Ja osobiście w tym czasie byłem niespokojny, bo myślę, że nie byłem w stanie łaski uświęcającej, ale samo przyjęcie Go jako jedynego Pana i Zbawiciela było umacniające. Pod koniec rekolekcji wylanie Ducha Świętego. Dla mnie to była absolutna petarda. Głębokie przejmujące odczucia w czasie modlitwy nade mną, usłyszenie cichego głosu w sobie, kim jestem i ogólnego kierunku, w jakim dalej podążać. Już w trakcie zacząłem płakać, a po modlitwie usiadłem z boku i po prostu się poryczałem z radości i wdzięczności za to, czego doświadczyłem. To było przepiękne.

Na początku grudnia rekolekcje się skończyły i w pierwszy poniedziałek po ich zakończeniu był przeznaczony na wizytę duszpasterską w moim bloku (jestem z innej parafii, gdzie wizyty duszpasterskie rozpoczynają się około 20 listopada). Trochę nie było mi po drodze przyjmować księdza tego dnia i pomyślałem sobie, że przecież nigdy tego nie robiłem, to tym razem poproszę o wizytę na koniec okresu wizyt duszpasterskich. Tak zrobiłem. Wizyta odbyła się pod koniec lutego. W związku z nią było kilka śmiesznych zdarzeń, bo najpierw jak czekałem długo na księdza, potem ksiądz trochę na mnie. Ale w końcu się udało. Porozmawialiśmy, pomodliliśmy się, wszystko trwało około 30 minut. Zaczęła się znajomość z tym księdzem. Jakiś miesiąc, dwa później rozmawialiśmy na temat tego, jak trafiłem na REO. Powiedziałem o tej spowiedzi, a on mi odpowiada, to on był tym księdzem, u którego się spowiadałem. Spadła jakby zasłona z moich oczu, coś stało się jasne. Od wizyty duszpasterskiej stał się moim stałym spowiednikiem.

Pan Bóg mocno działa przez REO. Bracie i Siostro po prostu przyjdź.

Z Panem Bogiem

Michał

 
 
 

Cookies

Ta strona korzysta z plików Cookies. Więcej w Polityce Prywatności. - więcej